Rozwój dziecka a aktywność fizyczna

Nie biegaj, bo się spocisz

W ten sposób właśnie, przyganą "nie biegaj, bo się spocisz" bardzo często rodzice starają się poskromić nadmierną w ich odczuciu ruchliwość dziecka.

Nic bardziej błędnego. Dziecko, które nie może usiedzieć na miejscu, jest jak żywe srebro, ciągle za czymś goni, coś przeskakuje, na coś się wspina, czymś rzuca jest zdrowe i normalne. Nie wolno mu w tej aktywności przeszkadzać ani jej ograniczać, starając się oczywiście wykluczyć sytuacje niebezpieczne zarówno dla dziecka jak i dla otoczenia.

Odwrotnie, powodem do niepokoju może być dziecko nieruchliwe, stroniące od zabaw, nadmiernie spokojne i nie sprawiające żadnych kłopotów.

Człowiek przez jedną piątą swego życia rośnie i rozwija się. Proces to niezwykle bogaty i aczkolwiek odbywa się według tych samych ogólnych praw i reguł u wszystkich, jest jednak procesem wysoce zindywidualizowanym. Każde dziecko rozwija się inaczej. Jest to rozwój wszechstronny: fizyczny, umysłowy, emocjonalny. Ze zrozumiałych względów ważny jest rozwój fizyczny, który tworzy solidne podstawy i umożliwia, a nawet toruje drogę rozwojowi umysłowemu i uczuciowemu - emocjonalnemu.

Przez rozwój fizyczny, pisze Ryszard Przewęda, rozumie się przemiany, które doprowadzają do ukształtowania z prostej konstrukcji komórkowej tak złożonego, tak precyzyjnego i doskonałego tworu, jakim jest organizm dorosłego człowieka. To zdumiewające zjawisko przemian polega na rośnięciu, różnicowaniu się komórek i tkanek, doskonaleniu struktury i funkcji poszczególnych narządów i zdobywaniu w ten sposób coraz większej samodzielności osobniczej oraz dojrzałości...

Pełny rozwój fizyczny bez ruchu jest niemożliwy. Dziecko do 3 roku życia, w okresie niemowlęctwa i wczesnego dzieciństwa przechodzi bogaty etap rozwoju. Typową jego cechą jest wyraźnie zaznaczona predyspozycyjność do opanowywania kolejnych ruchów i umiejętności poruszania się oraz nawiązywania kontaktu z otoczeniem. Dzieci uczą się szybko, są jednak głównie samoukami, opanowują naturalne formy ruchu niemal spontanicznie, powodowane wewnętrzną, genetycznie zdeterminowaną potrzebą.

Głównym zadaniem rodziców w tym okresie jest pozostawienie dzieciom maksymalnej swobody przy zapewnieniu niezbędnych warunków bezpieczeństwa: opieki macierzyńskiej, współuczestniczenia w czynnościach ruchowych dziecka. Czynności dziecka w tym wieku nie należy nadmiernie aranżować ani dopingować go do nich. Hasło "nie wyprzedzać" wydaje się tu być bardzo na miejscu.

Dzieci małe, do 2 a nawet 3 lat, nie potrafią jeszcze, ani lubią bawić się w grupie. Najchętniej bawią się same lub przy rodzicach. Dopiero po 3 roku życia rozwija się u nich intensywnie chęć naśladownictwa, a następnie rywalizacji.

W wieku 3 do 7 lat należy umożliwić dzieciom uczestnictwo w ruchu wszechstronnym. Charakterystyczna dla tego okresu jest zmienność zainteresowań. Dziecko nie jest w stanie utrzymać przez dłuższy czas uwagi na jednej czynności.

Jednocześnie w tym wieku brak warunków do zaspokajania różnorodnych potrzeb ruchowych może być przyczyną niepełnego realizowania potencjalnych możliwości i obiektywnych potrzeb ruchowych. Jest tu już więc czas na tworzenie różnych sytuacji, w których dziecko zachęcane jest do stosowania wielu form ruchu. Jest to szczególnie konieczne, gdy dziecko nie ma stałego dostępu na przykład do ogródka z urządzeniami, ani nie może wybiegać się na otwartej przestrzeni. Dzieci muszą mieć nie tylko odpowiedni teren i urządzenia do zabaw oraz sprzęt, muszą też coraz częściej korzystać z pomocy i podpowiedzi dorosłych, którzy powinni bawić się i ćwiczyć razem z dziećmi pamiętając cały czas o tym, żeby ćwiczenia te nie były zbyt forsowne. Nie należy oczekiwać w tym wieku zbyt dużej precyzji ruchów; typową formą powinny być ćwiczenia zabawowo - zadaniowe.

Fachowcy rozróżniają co prawda tzw. młodszy wiek szkolny (lata 7-11), ale z punktu widzenia psychicznych i fizycznych potrzeb dziecka należy wyróżnić podokres 7-8 lat przypadający u olbrzymiej większości dzieci na dwa pierwsze lata nauki szkolnej. Znaczna część dzieci ma w tym wieku za sobą proces wstępnej społecznej adaptacji w przedszkolu i pójście do szkoły nie jest już dla nich takim dużym przeżyciem. Niewątpliwie jednak nauka w szkole narzuca tak wiele nowych rygorów, iż ma to istotny wpływ na rozwój dziecka. Przede wszystkim ma ono w wieku 7 lat słaby jeszcze kościec i niewielką wydolność, a zmuszone nagle zostaje do kilkugodzinnego siedzenia w ławce. Obserwujemy w związku z tym w pierwszej klasie dość gwałtowne zahamowanie rozwoju sprawności, a u wielu dzieci występuje niebezpieczeństwo pojawienia się lub pogłębienia wad postawy i innych schorzeń wynikających z ograniczenia ruchu i zwiększonych obciążeń psychicznych związanych z nowymi obowiązkami.

Szkolny program wychowania fizycznego wśród najmłodszych nie jest w stanie w pełni rekompensować niedostatku ruchu, który może w tym okresie dotknąć znaczną grupę dzieci. Szczególnie niebezpieczne są te procesy u dziewcząt. Uczniowie starszych klas w szkole i przy odrabianiu lekcji siedzą już po 8, 10 i więcej godzin dziennie. Kiedy do tego wszystkiego dołączy się jeszcze okres dojrzewania, z którym wiąże się lenistwo ruchowe i przejściowe zaburzenia motoryki, zwłaszcza u dziewcząt - mówi się nawet o kryzysie w rozwoju motorycznym. Jeśli mu się nie przeciwdziała, potrzeba ruchu zanika. U wielu dziewcząt na zawsze.

Z chwilą pójścia dziecka do szkoły znaczna część rodziców niejako przestawia się w rozumieniu potrzeb dziecka uważając, iż skończył się czas zabawy, a zaczął czas nauki i obowiązków. Wdrażanie dzieci do systematyczności, poczucia obowiązku i odpowiedzialności jest oczywiście konieczne, nie może jednak wpływać ujemnie ani ograniczać aktywności fizycznej dziecka, zmniejszać w bilansie dnia czasu przeznaczonego na ruch, ćwiczenia. Potrzeby te są teraz nawet jeszcze większe - wynika to z wchodzenia dziecka w intensywny okres rozwoju, w którym szybko rosnący i różnicujący swe funkcje organizm potrzebuje licznych bodźców zewnętrznych. Ruch należy z pewnością do najważniejszych bodźców.

Zajęcia fizyczne dzieci 7-8 letnich powinny więc dla złagodzenia trudności adaptacyjnych pierwszych lat szkolnych, być szczególnie rozbudowane, ale nie nadmiernie męczące. Ponieważ na te lata przypada okres szybkiego doskonalenia koordynacji ruchów, należy zwiększać bogactwo i precyzję ruchów. Ćwiczenia powinny zawierać elementy biegów, skoków, różnych zabaw i gier ruchowych, wycieczki terenowe połączone ze wspinaniem się i pokonywaniem przeszkód terenowych.

"Obserwacja dzieci pisze A.H. Maslow coraz wyraźniej wykazuje, że dzieci zdrowe znajdują radość w swoim rozwoju i w swoich postępach, w zdobywaniu nowych umiejętności, zdolności i sprawności, bardzo wyraźnie występuje u nich nie tylko chęć nabywania nowych umiejętności, lecz także szczera radość z częstego korzystania z nich".

Wiek 7-10 lat jest bardzo dobry dla nauki pływania, którą co prawda lepiej przeprowadzić pod opieką specjalisty, niemniej każda matka i ojciec mogą sami, o ile potrafią pływać, nauczyć pływania swoje dziecko. Warto jednak przestudiować przedtem jedną z dostępnych na ogół w księgarniach książeczkę czy poradnik na ten temat.

Wskazane jest także, aby już w tym wieku zachęcić dzieci do jazdy na nartach i na rowerze. Szczególne walory ma jazda na nartach biegowych czy śladowych. Wymaga ona nieco innych umiejętności niż jazda na nartach zjazdowych. Na nartach biegowych można jeździć praktycznie wszędzie, sprzęt jest dużo tańszy, a walory zdrowotne narciarstwa biegowego są bez porównania większe. Analizując wszelkie formy ruchu można nawet powiedzieć, że narciarstwo biegowe z wielu względów jest najkorzystniejszą dla zdrowia formą ruchu.

Ruch jest niezbędny także dla podtrzymania rozwoju kondycji intelektualnej, sprawności pracy mózgu. W ostatnich latach związki te, dzięki licznym badaniom, widać coraz wyraźniej. Wybitny polski fizjolog, profesor Stanisław Kozłowski, stwierdził:

O ile do niedawna jeszcze uważaliśmy za wysoce prawdopodobne, że istnieją związki pomiędzy zdrowiem i wysoką sprawnością fizyczną a sprawnością intelektualną, to dziś już jesteśmy tego pewni i możemy to udowodnić.

źródło: Zbigniew Cendrowski, "Przewodzić innym"; wyd. Agencja PROMO-LIDER, Warszawa 1997.

 
Partnerzy