Choroby cywilizacyjne

Współczesna wiedza o człowieku pozwala ustalić potencjalną długość życia na 100 - 120 lat. Jeżeli jeszcze tego wieku nie dożywamy, dzieje się tak najczęściej wskutek różnych popełnianych przez nas błędów dotyczących stylu życia. Oznacza to, że robimy pewne rzeczy, które nam szkodzą, albo nie robimy innych, które mogą nam pomóc. Nauka i religia są zgodne, co do potencjalnych możliwości tak długiego życia. Kilkaset (co najmniej) aktualnie żyjących osób w wieku 110-130 lat potwierdza tę możliwość. Dlaczego jednak większość ludzi umiera długo przed ukończeniem 120 lat i wykorzystuje przeciętnie nie więcej jak 50-70 procent tych szans? Wybitny lekarz kanadyjski, Marc Lalonde obliczył, że długość i jakość życia człowieka zależą głównie od czterech czynników. Lalonde obliczył też przybliżoną wartość procentową tych czynników. Są to:

  • Wyposażenie genetyczne 12%
  • Medycyna kliniczna /lecznictwo/ 18%
  • Wpływ środowiska 14%
  • Styl życia 56%

Trzy czynniki są mało zależne od nas samych, choć np. dobra znajomość naszych skłonności genetycznych do pewnych chorób pozwoli odpowiednimi zachowaniami ograniczyć potencjalne zagrożenie. Podobnie jest ze środowiskiem; chodzi tu nie tylko o zanieczyszczenia, hałas itp. Przede wszystkim są to nasze wzajemne relacje - to jak się do siebie wzajemnie odnosimy. Najogólniej rzecz biorąc chodzi tu o tzw. stres psychospołeczny.Najbardziej optymistyczne jest to, że ponad 50% owego pola zdrowotnego to styl życia, co już niemal wyłącznie zależy od samego człowieka.Skoncentrujmy się na sprawach najważniejszych. Co składa się na owe szansę 56%? Chodzi oczywiście o zdrowy styl życia, w którym potrafimy uniknąć wpływu tzw. czynników ryzyka.

Owe cztery czynniki ryzyka są naszym zdaniem następujące:

  • Hipokinezja, czyli brak dostatecznej aktywności fizycznej.
  • Niewłaściwe odżywianie się.
  • Uzależnienia. Mamy tu na myśli przede wszystkim nałóg palenia, ale w szerszym zakresie chodzi o pewną podatność na sięganie po różne środki zastępujące własną aktywność życiową.
  • Stres (ściślej dystres).

Jeżeli teraz dokonamy oceny naszych szans długości i jakości życia wynikającej z analizy w/w czterech czynników ryzyka to mamy tu do czynienia z następującymi informacjami:

Specjaliści onkologowie ustalili, że człowiek, który pali papierosy traci około 20 lat życia. Sądzimy, że jest to wartość orientacyjna i w znacznej mierze zależna od intensywności palenia oraz osobistej odporności. Można więc przyjąć, że chodzi tu o wymiar w granicach 10-30 lat. Ta informacja podsunęła nam myśl o przeniesieniu tego rodzaju szacunku na inne czynniki ryzyka. Z dużym prawdopodobieństwem możemy więc przypuszczać, że np. brak ruchu, minimalna aktywność fizyczna powoduje podobne konsekwencje tj. ogranicza długość życia również w podobnym zakresie, tj. o 10-20 lat.

Jeżeli ten sam szacunek zastosujemy w przypadku pozostałych dwu czynników ryzyka, tj. systemu odżywiania się i stresu, to otrzymamy bardzo interesującą, choć być może nieco uproszczoną matematykę życia. To właśnie niehigieniczny tryb życia powoduje, że w Polsce około 4 miliony ludzi choruje na nadciśnienie tętnicze, ponad milion na cukrzycę, 65% cierpi na nadwagę i otyłość, 60% ma wyższy niż należny poziom cholesterolu, olbrzymia większość nie uprawia żadnej formy ruchu, za to liczba palących i pijących mimo nasilonych kampanii zwalczających te nałogi, nie maleje. Wciąż pali ponad 50% mężczyzn i 35% kobiet. Na choroby nowotworowe corocznie zapada około 100 tysięcy nowych osób, co informuje nas pośrednio, że co czwartemu Polakowi grozi nowotwór, a co piąty umierający, umiera właśnie na raka.

Mimo, że coraz lepiej wiadomo, iż większość naszych zachorowań jest dieto, tytonio i alkoholo- zależnych, nie odnotowujemy znaczących sukcesów w poprawianiu naszych zachowań w tym zakresie. Dobry lekarz, czy dobry człowiek jest w stanie pomóc drugiemu człowiekowi zarówno posługując się wiedzą i umiejętnościami fachowymi, jak też przez wzbudzenie nadziei, wiary we własne siły i poczucia sensu walki o życie. Kto wie, czy jednym z najważniejszych, a jednocześnie najtrudniejszych zadań medycyny, nie stanie się właśnie nie tyle ograniczenie skutków postępującej choroby, ile takie wspomaganie organizmu, by on sam dawał sobie radę z większością chorób. Interesująca może być informacja, że na każde 100 osób zgłaszających się do lekarza aż w 70 przypadkach organizm jest w stanie poradzić sobie sam. Wobec 15 przypadków interwencja medycyny jest skuteczna i tylko ona może pomóc. Wobec pozostałych 15 przypadków medycyna jest bezsilna.

źródło: Zbigniew Cendrowski, "Przewodzić innym"

 
Partnerzy